Odkąd w naszej rodzinie pojawił się mały cukrzyk, przygotowuję przepisy także z myślą o nim. Jak zwykle na moje działania kulinarne ma wpływ życie. W diecie mojego alergika kurkumę stosuję bardzo często. Dodaję ją z uwagi na jej cenne właściwości przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. W niedzielę mój syn oznajmił mi, że decyduje się podjąć wyzwanie i przez tydzień nie jeść mięsa ani ryb. Było to dla mnie miłym zaskoczeniem, ponieważ on, nastolatek-alergik ma wiele ograniczeń w diecie, a mięsne dania lubi. Zaczęła się jesień. Jeśli już upieczmy np. bakłażana (oberżynę) możemy wykorzystać go do przygotowania hummusu. Wiele osób nie sięga po oberżynę bo myśli, że jest niesmaczna albo nie wie jak się do niej zabrać.
W skrócie, pasty bez laktozy to doskonałe alternatywy dla tradycyjnych smarowideł, które często zawierają laktozę. Pasty można przygotować z fasoli, ciecierzycy, ziemniaków, dyni, awokado, jogurtów bez laktozy i wielu innych składników. Każda z nich świetnie zastępuje masło lub ser na kanapkach, a jednocześnie dostarcza wartości odżywczych i błonnika. Pasty są łatwe w przygotowaniu i doskonale sprawdzają się na śniadanie, kolację czy jako dip do warzyw.
Składniki do past ustalane są tak, by były dostępne i proste w przygotowaniu, a jednocześnie bogate w białko i składniki odżywcze. Poniżej zebranie propozycje, które powstały z myślą o zdrowiu i smaku, często z użyciem pasty z ciecierzycy, fasoli, warzyw i orzechów. Każda z opisanych propozycji może być modyfikowana w zależności od sezonu i preferencji smakowych.
W praktyce przepisy często opierają się na kilku łącznikach: podstawie z ciecierzycy lub fasoli, dodatkach z warzyw pieczonych, świeżych ziół oraz tłuszczach roślinnych. Niektóre przepisy korzystają z czarnej soli kala namak, która nadaje charakterystyczny „jajeczny” posmak w pastach jajecznych bez użycia jaj.
Ważne, by nie doprawiać na siłę na siłę wszystkiego; często sól i pieprz nie są potrzebne, gdy inne składniki dostarczają odpowiedniego smaku. Warto pamiętać także o tym, że pasty bez laktozy można przechowywać w lodówce kilka dni, a niektóre nawet do 48 godzin - zależnie od użytych składników.
W podsumowaniu, zestawienie kilku prostych past bez laktozy pozwala tworzyć menu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie - od klasycznego hummusu po kremowe pasty z awokado i buraków. Zamiast kupować gotowe smarowidła, można łatwo stworzyć domowe warianty, dostosowane do alergii, diety bez laktozy i upodobań smakowych całej rodziny. Wykorzystanie blendera ręcznego przyspiesza pracę i ułatwia łączenie składników, a zdrowe tłuszcze roślinne i błonnik z roślin strączkowych wpływają na lepsze samopoczucie i zdrowie.
W moich przepisach często pojawiają się inspiracje z kuchni roślinnej, a także praktyczne wskazówki dotyczące ograniczenia marnowania żywności i wykorzystywania resztek. Pasty kanapkowe bez laktozy to doskonały przykład, jak w prosty sposób dbać o zdrowie i środowisko, a jednocześnie cieszyć podniebienie całej rodziny. Możliwości ich łączenia są praktycznie nieograniczone, a ich smak zależy głównie od użytych składników i proporcji.
Najczęściej używane składniki to: ciecierzyca, groch włoski, fasola Jaś, buraki, dynia, awokado, pieczone papryki, pestki (dyni, słonecznika) oraz tahina. Wykonanie past wymaga blendowania, a w razie zbyt gęstej masy - dodania niewielkiej ilości wody lub soku z cytryny. Czasem pomocne jest podsmażanie cebuli i czosnku, by wydobyć głębię smaku, a także pieczenie warzyw dla uzyskania intensywniejszego aromatu.